Your Skin: ROAS 17,66 i wzrost wartości konwersji o +19% w dwa miesiące
Your Skin: ROAS 17,66 i wzrost wartości konwersji o +19% w dwa miesiące
Your Skin (y-s.eu) to sklep e-commerce z segmentu beauty i skincare. Marka działa w jednym z najbardziej konkurencyjnych środowisk reklamowych w Polsce, w którym koszt kliknięcia rośnie, a klientki są coraz bardziej wymagające. Cel był jeden: skalować sprzedaż bez utraty rentowności.

Nasze rezultaty
Oparte na faktach
136600
zł
miesięcznego obrotu poza sezonem e-commerce
5.35
%
wzrost wartości sprzedaży poza sezonem
16.37
średnim miesięczny ROAS poza sezonem
W polskim e-commerce kosmetycznym widoczność w Google Shopping kosztuje coraz więcej, a klientki są świadome, wymagające i porównują oferty. Rzadko kupują pod wpływem impulsu.
Punktem wyjścia był grudzień 2025. Koszt kampanii wynosił 6 508,95 zł, a ROAS 16,06. Jak na branżę, wyniki były przyzwoite. Ale „przyzwoite” to za mało, gdy celem jest stałe skalowanie sprzedaży.
Wyzwania, z którymi przyszło nam się zmierzyć:
- Brak pełnej struktury konta pozwalającej wycisnąć maksimum z kampanii zakupowych
- Ograniczona widoczność tego, które produkty faktycznie napędza konwersje
- Brak mechanizmów aktywujących zakup w kluczowych momentach sezonu
- Ryzyko kanibalizacji budżetu między aktywnymi kampaniami

Działania:
1. Budżet tam, gdzie konwersja jest pewna
Kampanie nieprzynoszące konwersji zepchnęliśmy na boczny tor. Budżet skoncentrowaliśmy tam, gdzie zwrot jest mierzalny.
2. Przemyślane promocje czasowe jako dźwignia sprzedaży
Styczeń to w beauty słabszy miesiąc. Po grudniowym szczycie popyt naturalnie opada. My, zamiast bronić wyników, postawiliśmy na aktywność.
Wdrożyliśmy promocje czasowe zsynchronizowane z harmonogramem kampanii, tak aby algorytmy Google Shopping dostawały sygnał wzrostu CTR dokładnie wtedy, gdy klientka była gotowa kupić. Efekt: kampania przyspieszyła zamiast wyhamować.
3. Nacisk na wartość koszyka, nie tylko liczbę konwersji
W branży beauty marżowość produktów jest bardzo zróżnicowana. Pracowaliśmy nad tym, żeby kampania zakupowa promowała nie „wszystko”, lecz produkty o wysokiej wartości koszyka. Te, które podnoszą średnią wartość konwersji, a nie tylko jej liczbę.
Widać to w liczbach. Wartość konwersji w lutym wzrosła do 141 242,62 zł, mimo że liczba konwersji nieznacznie spadła. To sygnał poprawy jakości ruchu: kupują osoby bardziej zdecydowane na zakup.
4. Bieżąca analiza i reagowanie zamiast miesięcznych raportów
Zrezygnowaliśmy z modelu „optymalizujemy raz w miesiącu po raporcie”. Wdrożyliśmy tygodniowy rytm kontroli kluczowych wskaźników. Każdą anomalię, czyli spadek CTR, zmianę kosztu konwersji czy wahanie ROAS, diagnozowaliśmy na bieżąco i korygowaliśmy, zanim urosła w problem.
Strategia w skrócie: trzy zasady, które działają
- Budżet idzie tam, gdzie konwersja jest pewna. Żadnego rozpraszania. Jedna kampania, jeden cel. W e-commerce beauty optymalizacja to nie dodawanie, lecz eliminowanie tego, co nie działa.
- Promocje to narzędzie, nie łatka. Czasowe obniżki zaplanowane strategicznie, a nie reaktywnie, dają algorytmom Google sygnał wzrostu zaangażowania. To przekłada się na lepsze pozycje w Shopping i niższy koszt konwersji.
- Jakość konwersji ważniejsza niż liczba. ROAS na poziomie 17,66 (styczeń) przy wartości konwersji 131 957 zł to wynik, który większość sklepów beauty w Polsce osiąga tylko w szczycie grudniowego sezonu. My uzyskaliśmy go w „martwym” styczniu i utrzymaliśmy skalę w lutym przy wyższej wartości koszyka.

Kluczowe wnioski
ROAS powyżej 15 w styczniu i lutym to nie przypadek. W tym okresie większość sklepów beauty walczy o przetrwanie. My postawiliśmy na ofensywę i to się opłaciło.
Wzrost wartości koszyka to właściwy kierunek. Luty przyniósł mniej konwersji niż styczeń, ale wyższą ich wartość. Algorytm coraz lepiej trafiał do klientek gotowych wydać więcej.
Skalowanie nie musi niszczyć ROAS. Wzrost budżetu o 45% w lutym, a rentowność utrzymana powyżej docelowego progu. To możliwe tylko wtedy, gdy struktura konta i optymalizacja produktów są zrobione porządnie.
Promocje działają, gdy są zaplanowane, a nie spontaniczne. Czasowe akcje sprzedażowe zsynchronizowane z kampaniami to dźwignia, nie koszt. Klientka dostaje powód do zakupu, a algorytm sygnał, że kampania działa.
Nasze najważniejsze sukcesy
Utrzymaliśmy ROAS powyżej 15 przez dwa miesiące z rzędu, w najtrudniejszym sezonie dla beauty, jednocześnie skalując wartość sprzedaży ze 127 tys. do ponad 141 tys. zł.
Potwierdziliśmy, że wartość konwersji, czyli wyższa wartość koszyka, jest ważniejsza niż zasada „więcej kliknięć = więcej zakupów”.
Przeprowadziliśmy klienta przez styczeń i luty, miesiące, w których konkurencja zwalnia, ze wzrostem wartości sprzedaży miesiąc do miesiąca i rentownością utrzymaną przez cały okres.

























